Forum Psychologia Internetu Strona Główna Psychologia Internetu
Artykuły, informacje, poważne dyskusje i luźne rozmowy na temat psychologicznej strony Internetu
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Moralność Internetu
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> WIRTUALNY ŚWIAT I CYBERPRZESTRZEŃ
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Pon 3:52, 23 Sty 2006    Temat postu: Moralność Internetu

Czy internet jest moralny? To tylko pozornie prowokacyjne pytanie: nie jest on bowiem ani moralny, ani też niemoralny, gdyż można mówić co najwyżej o “moralności w internecie”.Sprawcą zaś każdego czynu moralnego jest człowiek. Kiedy więc zastanawiamy się nad etyczną stroną zjawisk w internecie, nie wolno nam zapomnieć, że przede wszystkim odnosi się ona do działalności konkretnych ludzi. Elektroniczna sieć jest narzędziem komunikacji, które może co najwyżej sprzyjać takiemu działaniu lub je utrudniać.

Zupełny brak norm w dziedzinie informacji — zwłaszcza w Internecie — napisał Jan Paweł II w orędziu z okazji 40. rocznicy Katolickiej Unii Prasy Włoskiej — stwarza niebezpieczeństwo kultury subiektywnej. Najtrudniejsze obecnie jest jednak nie tyle zauważenie problemu, co znalezienie odpowiednich rozwiązań. Porządkowanie sieci jest bardzo trudną sprawą i można je podjąć na trzech poziomach — legislacyjnym, informatycznym i społecznym.

(Fragment artykułu Marka Robaka opublikowanego na psyche.com.pl - [link widoczny dla zalogowanych] Yellow_Light_Colorz_PDT_15


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Looker
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 22:41, 30 Sty 2006    Temat postu: Re: Moralność Internetu

NightRainbow napisał:

Zupełny brak norm w dziedzinie informacji — zwłaszcza w Internecie — napisał Jan Paweł II w orędziu z okazji 40. rocznicy Katolickiej Unii Prasy Włoskiej — stwarza niebezpieczeństwo kultury subiektywnej.


Kultura jest subiektywna i nie zmienią tego żadne aytorytety.Internet jest częscią naszej codzienności i jej odbiciem.Norm nie można narzucić.One same warzą się tyglu tworzonym przez nasze dążenia,oczekiwania i ograniczenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Wto 0:19, 31 Sty 2006    Temat postu:

Może zbyt readykalne będzie to, co teraz powiem, Rolling Eyes ale uważam, że źycie w Interncie nie jest odbiciem źycia realnego. Ono jest takim życiem, jakiego pragniemy, a jakiego nie mamy. W Interncie ludzie nie są takimi, jakimi są, ale takimi, jacy chcieliby być; robią to, czego nie robią w realu, mówią to, czego nie mowią w realu, odgrywają role, ktore chcieliby pełnić w realu. Bo tam wielu rzeczy nie mogą, a tu mogą wszystko. Więc wszystkie potrzeby nie zaspokajane w realnym świecie przez to, źe blokowane są przez normy moralne, a co się z tym wiąże - poczucie winy, sumienie, obawa przed konsekwencją - próbuje się realizować w Sieci.
Dlatego ludzie tak bardzo wzbraniają się przed cenzurą i moderowaniem stron, forów, serwisów - bo dość mają kontroli i blokad w życiu rzeczywistym.
Internet to skok do tego świata, w którym jest to, czego nam brakuje. Im więcej nam w zyciu realnym brakuje, tym więcej czasu spędzamy w Sieci.
To jest moje stanowisko. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Looker
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 0:53, 31 Sty 2006    Temat postu:

W Internecie ludzie są bardziej sobą ,niż poza nim .Tutaj bezwstydnie obnażają swoje pragnienia i frustracje.Mogą w sposób nieskrępowany wyrażać opinie.Internet,to perwersyjny zachwyt wolnością,flirt z anarchią...właśnie tutaj pokazujemy na co nas stać.Nie obywa się przy tym bez silnego wpływu na zmiany kulturowe.Prymitywizuje odbiór rzeczywistości poza internetem,spłyca ją i marginalizuje...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Wto 1:05, 31 Sty 2006    Temat postu:

Cytat:
Prymitywizuje odbiór rzeczywistości poza internetem,spłyca ją


Dlaczego? Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 1:11, 31 Sty 2006    Temat postu:

ja uwazam ze akurat internet to swietnie pole do popisu...
tu napradwe mozemy byc soba cieszyc sie jak dzieci plakac jak bobry. dzieki anonimowosci mozemy powiedziec zupelnie komus obcemu to czego nie chcemy powiedziec nawet przyjacielowi z roznych wzgledow. mozna sie wyzalic lub podzielic radosciami.
czesto tez sie zdarza ze osoby wykorzystuja swoja anonimowosc do kreowania siebie. upiekszaja sie i staja sie zupelnie kims innym. byc moze sa to samotne lub niedocenione osoby szukajace czegos czego nie dam im zycie realne. a moze zmeczone zyciem.
tyle ile jest tu osob tyle sytuacji. w zyciu realnym przeciez takze mozna udawac kogos kim sie nie jest.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Looker
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 1:12, 31 Sty 2006    Temat postu:

NightRainbow napisał:


Dlaczego? Rolling Eyes

Tworzy fantomiczny organizm,dostrojony do funkcjonowania w sieci.To ,co poza nią staje się podlejszym gatunkowo dodatkiem.może nawet balastem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Looker
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 1:16, 31 Sty 2006    Temat postu:

Pogaduszka w taki słodki ,niewinny sposób pozostaje jeszcze człowiekiem,Na jej świadomości nie dokonano jeszcze cybergwałtu.To sprawia,że wydaje się być sympatyczna w tradycyjny sposób Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 1:28, 31 Sty 2006    Temat postu:

ja poprostu nadal wierze w ludzi toze kiedys ktos sprawil mi przykrosc wcale nie oznacza ze wszyscy sa zli. jestem w stanie wiele zrozumiec takze- niestety- wiele zniesc. sam nie raz znalazlam sie w nieciekawej sytuacji ale zawsze ktos podal mi reke. co do internetu mialam kiedys pewien zastoj. kolezanka powiedziala mi ze na czatach mozna poznac wiele ciekawych osob pierwsza osoba z jaka rozmawialam na czacie byl facet. ale jego pytanie i dalszy ciag dyskusji nieco mnie zniesmaczyly i nie odwiedzalam dosc dlugo czatow Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Looker
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 1:33, 31 Sty 2006    Temat postu:

Chat jest mi zupełnie obcy,ale myślę,że gdybyś trafiła tam na kogoś,kto spełniłby Twoje oczekiwania,chętnie zaglądałabyś tam mimo,że późniejsze doświadczenia mniej by Ci odpowiadały. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Wto 1:46, 31 Sty 2006    Temat postu:

Cytat:
myślę,że gdybyś trafiła tam na kogoś,kto spełniłby Twoje oczekiwania,chętnie zaglądałabyś tam mimo,że późniejsze doświadczenia mniej by Ci odpowiadały


Na tym własnie polega mechanizm uprzedzeń Wink Bo uprzedzenia są nie tylko, jak się przyjęło - negatywne. W tym przypadku, o jakim piszesz Looker dokladnie chodzi o uprzedzenie pozytywne, ktore związane jest z pierwszym wrażeniem, jakie coś na nas zrobilo. Pierwszy raz wchodzisz na czata, spotyka Cię coś miłego i juz od teraz czat będzie Ci sie dobrze kojarzył. Nawet jesli spotka Cię tam coś przykrego - wspomnienie pierwszego razu pozostanie i będzie zawsze przed innymi wspomnieniami. można oczywiscie to zmienic, ale do tego dośćdługa droga.
Podobnie odwrotnie: jesli spotka mnie coś złego na czacie - trudno bedzie mnie przekonać do tego, żeby tam wrócić, lub żeby to polubić. będę czula niechęć, ktorą baaaaardzo trudno jest zmienić. Musialaby stać się coś niezwykle spektakularnego pozytywnie, żeby przeszlość poszla w niepamięć. Wink

Cytat:
w zyciu realnym przeciez takze mozna udawac kogos kim sie nie jest.


pogaduszka - ale prawdopodobieństwo zdemaskowania jest większe niż w necie, dlatego w realu często sobie odpuszczamy oszukiwanie i udawanie kogoś innego, bo zazwyczaj prędzej czy później kłamstwo wychodzi na jaw, a nikt nie lubi konsekwencji rozszyfrowania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 1:51, 31 Sty 2006    Temat postu:

looker po ty zdarzeniu nie wchodzilam na czaty kilka miesiecy ale teraz czasem na nie zagladam. przyciaga mnie na nie fakt ze rozmowa jest prowadzona na biezaco. ale wiem teraz ze mozna wybrac sobie pokoj tematyczny;)

prawdopodobienstwo zdemaskowania jest zalezne od osoby ktora udaje. mam kolezanke ktora od 5 lat udaje wspaniala zone a w rzeczywistosci co tydzien wyplakuje mi sie w rekaw. o dziwo maz nic nie zauwaza a ona tym nie jest zdziwiona. ona mysli ze jest doskonala aktorka a on poprostu ma wiecej czasu dla kochanki Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Wto 2:04, 31 Sty 2006    Temat postu:

pogaduszka -
racja. Zalezy to od osobowości danego czlowieka ale i od tego, co lub kogo sie udaje. Myślę, że koleżanka ma ułatwione zadanie, ponieważ mąż nie zajmuje się nią, nie zauważylby pewnie gdyby schudla lub przytyła 10 kilo. Sad Ma inne życie.
są ludzie, którzy romans praktykują latami.Moja z kolei koleżanka byla kochanką faceta przez 7 lat i jego żona nigdy nic nie podejrzewała! nigdy się to nie wydało... Ale nie o to chodzi. Chodzi kogo sie chce udawać. Spróbuj np. przez dłuższą metę udawać duszę towarzystwa, podczas gdy jesteś introwertykiem. Nie da rady. A w necie - myślę, że mogłoby się udać. Mogę bowiem robić wokół siebie taką otoczkę, żeby ludzie postrzegali mnie tak, a nie inaczej. Pokazywać im to, co chcę żeby widzieli, resztę - tę najważniejszą zostawić dla siebie i nikt mi nic nie udowodni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 2:18, 31 Sty 2006    Temat postu:

teczo kiedys wpadlam w bledne kolo. bylam tzw pocieszycielka. zawsze "przyjmowalam" ludzi z problemami. jak ktos ma problem wiadomo do ewki. oczywiscie bez wzgledu na humor czy inne sprawy ja siadalam i sluchalam. az pewnego dnia sama poczulam potrzebe wygadania sie. i uslyszalam pytanie : jak ty mozesz miec problemy? przeciez jestes szczesliwa i w zycu bym nie pomyslala ze chcialabys pogadc. kurcze poczulam sie tak cholernie zle ze z niemocy sie upilam:D

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Looker
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 2:26, 31 Sty 2006    Temat postu:

NightRainbow napisał:
A w necie - myślę, że mogłoby się udać. Mogę bowiem robić wokół siebie taką otoczkę, żeby ludzie postrzegali mnie tak, a nie inaczej. Pokazywać im to, co chcę żeby widzieli, resztę - tę najważniejszą zostawić dla siebie i nikt mi nic nie udowodni.


Tobie,być może,ale pamiętaj,że gros użytkowników Internetu,to przeciętni ludzie bez odpowiedniego przygotowania ułatwiającego manipulację.Nie popełniaj błędu oceny sytuacji z własnej perspektywy Yellow_Light_Colorz_PDT_15


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> WIRTUALNY ŚWIAT I CYBERPRZESTRZEŃ Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin