Forum Psychologia Internetu Strona Główna Psychologia Internetu
Artykuły, informacje, poważne dyskusje i luźne rozmowy na temat psychologicznej strony Internetu
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Autoprezentacja, jako władza - (dyskusja)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> PSYCHOLOGIA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Włodek
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jedlina Zdrój

PostWysłany: Sob 12:01, 26 Sie 2006    Temat postu:

Gdzie ten adres?
Włodek


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Włodek
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jedlina Zdrój

PostWysłany: Sob 19:46, 26 Sie 2006    Temat postu:

Przenoszę na forum dykusję, którą rozpocząłem e-mailem do Pogaduszki.
Przesłałem prezentację wraz z następującym listem: Dziękuję za przeczytanie mojej wiadomości i przesłanie adresu.Prezentacja, która przesyłam jest elementem większej całości i zracji z swojej formy ma charakter skrótowy. Wiodącym przesłaniemjest w moim przekonaniu stwierdzenie, że bardzo szybko następujecałkowita mediatyzacja ( przepraszam za to „wymądrzające się”określenie ) otaczającej nas rzeczywistości.Powiedzenie, że to czego nie pokazały media, nie wydarzyło się jestmocnym potwierdzeniem poprzedniej tezy. Chcemy, czy nie chcemycoraz bardziej jesteśmy w sieci.W coraz większym stopniu, nasz sukces, nasz wizerunek wizerunekoczach innych, zależy od tego czy jesteśmy w niej aktywni. Jest totakże elementem autokreacji oraz wykorzystania sieci jako narzędziado absorbowania naszej uwagi co do osoby, która zamierza sie w niejwykreować.Te dylematy stają się w coraz większym stopniu udziałem menedżerów,polityków, których to często przerasta.Ten właśnie problem chciałbym „ przegadać”, nie sugerując anipytań, ani tym bardziej odpowiedzi.Będę wdzięczny za włączenie się do takiego „ gadulstwa” Pozdrawiam, Włodek
Orzumałem nastepującą odpowiedź:
przejrzalam cala prezentacje i coz nie do konca sie z Toba zgadzam. tak sie sklada ze ukonczylam pedagogike mediow. mam nieco inne zdania w pewnych kwestiach. ale to nie wiem czy chcesz dyskutowac na meilu czy na ogolnym na forum? (poza tym czy to jest Twoja praca i czy nie masz aby zlecenia na prowadzenie dyskusji? pytam z ciekawosci...)
poza tym sam doskonale pokazales swoj punkt widzenia na koncu (prawie) wpisujac "Twoje credo". czyzbys znal odbiorce na tyle by narzucic mu ow myyslenia tok?
do zobaczenia na forum pozdrawiam

Odpoiadam: Prezentacja jest mojego autorstwa, ale nie jest tym czym zajmuję się na codzień. Nie mam zlecenia na prowadzenie dyskusji, chociaz mam na nią wielką ochotę. Uwielbiam narzucać swój tok myślenia, ale też podejmować rozmowę i przejmować poglądy innych jesli mnie zafascynuja a najlepiej przekonają
Włodek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 14:07, 27 Sie 2006    Temat postu:

wciaz mi czasu brakuje. na dyskusje kurcze. jak tylko bede miala chwile obiecuje ze wyczerpujaco sie wypowiem. nie chcialbym pisac ogolnikowo. zatem prosze o chwile cierpliwosci. pozdrawiam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 16:33, 27 Sie 2006    Temat postu:

wlasciwie prezentacje odebralam jako mala manipulacje Wink takie mam odczucie jakbys chcial mi (Nam) naisac ze media sa bardzo zle i nie nalezy ich traktowac powaznie.
kilka slow o prezentacji.
owszem jest w tym czesc racji ze media "zeruja na chwili" ale czy nie taka ich rola? przeciez konkurencja nie spi wszyscy przescigaja sie w niusach. przescigaja sie po to by zdobyc odbiorce. odbiorcy sami tego chca. zadaja krwi, przemocy i kolejnych afer. kiedys przeprowadzilam u siebie w pracy badania i okazalo sie ze ok 70 dzieci ktore ogladaja telewizje wola programy (rozwniez filmy) ktore pokazuja to co wg nas doroslych jest zle (sex, przemoc, zdrade, bojki, krew itp...). przerazajace ale prawdziiwe.
moim zdaniem to od nas zalezy co chcemy ogladac i czego zadamy od mediow. ja kupuje tylko ta prase, ktora mi odpowoada wlaczam ten kanal, ktory ma wg mnie jakas tresc. kiedy sa reklamy ide robic herbate albo przelaczam kanal.
naprawde mamy duzy wplyw na media a scislej na ich odbior. mozemy przefiltrowac caly ten przekaz.
jednak chyba zdajesz sobie ze wielu odbiorcow to :sasiadka lubiaca wiedziec wszystko, czyli niewazne co ogladam ale wazne ze mowili...
czasem jest tak ze widzac problemy innych myslimy jak fajnie ze ktos moze miec gorzej, czesto tez media nas dowartosciowuja.
kiedy ogladam program o domach dzieckach czy pogotowiach opiekunczych trafia mnie szlag. bo pokazuja to co te dzieci przezywaja stawiajac przed kamerami i nakazuja plakac i zlorzeczyc na rodzicow. rzadko sie pokazuje jak dzieci wychodza z takich placowek i ukladaja sobie zycie i nie dlatego ze to niemozliwe ale dlatego ze to juz nikogo nie interesuje. taki program by nie przezyl dlugo. ot polityka mediow.
mam wlasny rozum i moge zrobic z tymi informacjami co zechce wlaczyc lub wylaczyc tv kupic lub nie kupic gazety... to jakie sa media zupelnie zalezy od mojego odbioru.
konczac chcialabym zauwazyc pewna wade Twoje prezentacji. przedstawiasz niski poziom mediow i zarzucasz im manipulacje a co sam robisz na koncu??
piszesz (przedostatnia klatka) Twoje Credo...
a skad wiesz kim ja jestem i co mysle, co chce wyrazac i jakie sa moje poglady? dlaczego narzucasz mi wlasny tok myslenia? dlaczego zakladasz ze jestem nieszczesliwa i nakazujesz sie usmiechac bo tak wypada? to nie reklama kremu na porost wlosow ani silikonowegp biustu tylko moje poglady, ktorych nie znasz.
mam nadzieje ze to nie kolejna prowokacja pis-u Wink
pozdrawiam i mam nadzieje ze rozumiesz o co mnie chodzilo:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Włodek
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jedlina Zdrój

PostWysłany: Nie 18:06, 27 Sie 2006    Temat postu:

To w jakimś sensie jest manipulacją. Jeśli jednak spojrzysz na to oczyma menedżera " w opałach", to nie do końca odczytasz jako narzucanie mu mojego toku myślenia. Jest w zasadzie bezdyskusyjnym pogląd o "głodzie" mediów na sensację, jak rówież podawanie na stół, tego co najlepiej czytenikom, słuchaczom czy widzom smakuje. Podstawowym przesłaniem tej prezentacji jest wywołanie u odbiorców odczucia swoistych zagrożeń, jakie "czychają" na nich ze strony mediów.A następnie przygotowanie ich do poznania i stosowania mechanizmów i metod zaradczych. Autoprezentacja dotycząca zarówno osoby i firmy, a dkładniej osoby na tle firmy jest dla menedżera potrzebą z tzw. pierwszej półki. Oczywiscie pozytywnie ( cokolwiek by to znaczyło) odebrana przez jej adresatów. W tym sensie ta prezentacja jest nie tyle wyrazem moich poglądów o mediach a narzędziem pracy z menedżerem. To jest narzędzie w znacznej części diagnostyczne, dopiero potem poszczegolne etapy "treapii". Problemem, który w tym wszystkim nurtuje mnie najbardziej jest kwestia czy skonstruowałem narzędzie na tyle sprawne by uzyskać prawdziwą diagnozę. Byłbym wdzięczny za najbardziej krytyczną ocene w tym zakresie, co rzecz jasna nie oznacza zawężania siętylko do tych tematów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 11:36, 28 Sie 2006    Temat postu:

Włodek napisał:
Podstawowym przesłaniem tej prezentacji jest wywołanie u odbiorców odczucia swoistych zagrożeń, jakie "czychają" na nich ze strony mediów.A następnie przygotowanie ich do poznania i stosowania mechanizmów i metod zaradczych.


nie wiem jak odbiora to inna osoby. dla mnie jest to tylko propaganda majaca na celu pokazac ze media sa zle.
moim zdaniem za bardzo skupiles sie na negatywnej roli mediow. moze byla bardziej wartosciowa w momencie gdybys wymienil zagrozenia a nastepnie sposoby (metody) dzieki ktorym odbiorca nauczy sie "filtrowac". bo to ze media nie sa obiektywne i niejednokrotnie przebarwiaja sytuacje skupiajac sie na wyrywkach rzeczywistosci wie kazdy lub prawie kazdy. wiec moze prezentacja powinna w mniejszym stopniu to naswietlic a potem przedstawic sposoby radzenia sobie z tym.
takie jest moje zdanie bo wtedy bedzie to bardziej wartosciowe. bo jesli ustalisz metody przeciwdzialania zlego dobiru mediow to bedzie mialo jakis konkretny sens:)
pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Włodek
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jedlina Zdrój

PostWysłany: Pon 13:12, 28 Sie 2006    Temat postu:

Nie oceniam mediów w kategoriach- złe- dobre.
Tak jak nie oburzam się nafakty. Media po prostu są różne. Lepsze, gorsze, edukujące, fantazjujące, rzetelne lub nierzetelne itd, itd, itd.
Akceptacja rzeczywistości nie oznacza jednak, że funkcjonowanie w turbuletnych warunkach ( przepraszam za to określenie) nie wymaga odpowiedniego treningu.Przyczym chodzi tu autoprezetację określonej grupy zawodowej, jakimi sa menedżerowie. Uczulenie ich na zagrożenia sa konieczne, choć rzeczywiście może to stwarzać wrażenie propagandy i straszenie czarnym ludem.
Mamy tu do czynienia z konfliktem interesów i silną konkurencją ( ze wszystkimi negatywnymi i pozytywnymi tego skutkami)
Pierwszorzędnym dzialanie są w takich przypadkach szczególnego rodzaju szczepienia ochronne.
Nikt nie lubi przegrywać, tym bardziej menedżerowie.
Nieznajomość medialnych pułapek a także brak tzw. zwykłego obycia, to porażka.
Nie węszę wszędzie podstępów i spisków, ale dobre ( rzetelne) rozeznanie w sytuacji jest tzw warunkiem brzegowym pozytywnego zaistnienia w mediach.
Włodek.

P.S. Ta dyskusja staje się coraz ciekawsza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 22:46, 28 Sie 2006    Temat postu:

Włodek napisał:
Przyczym chodzi tu autoprezetację określonej grupy zawodowej, jakimi sa menedżerowie.



nie sadzisz chyba ze tylko onisa zagrozeni? poza ty menedzer to swego rodzaju robota ktora ma wpisane w zawod pewne ryzyko. ktos kto nie ma silnej osobowosci po prostu przepadnie.
ja zakanczam dyskusje bo powiedzialam juz wszystko co mialam do powiedzenia. teraz jakby co chetnie poczytam innych. pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Wto 13:05, 29 Sie 2006    Temat postu:

A ja czekam na prezentacjé od Wlodka i zamierzam doláczyc do rozmowy Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Włodek
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jedlina Zdrój

PostWysłany: Sob 17:51, 02 Wrz 2006    Temat postu:

Specyficzną formą autoprezetacji jest działalność konsltanta-doradcy w sieci.
Przemawia wówczas w zasadzie tylko tekst, jego frazy, logika, lekkość lub zawiłość, czy też napuszoność abyć może ascetyzm itd...itd...
Jak to wszystko odbieracie, co stanowi dla was istotę przekazu, a wjakim zakresie decydują różne stylistyczne smaczki.

Chcę wywołać temat, który jest kwintesencją oczekiwań stawianych przed konsultantem przez odbiorcę jego aktywności zawodowej.
Myślę, że dobrym rozpoczęciem tej dyskusji będzie następująca anegdota;
Akcja toczy się w afrykańskiej dżungli, przez którą płynie mała czysta rzeczka. Promienie słońca odbijają się złotymi refleksami w spokojnie płynącej tafli wody po której płynie śliczna zielona żabka.( sielankowy nastrój)
NAGLE żabka zauważa, że z naprzeciwka pojawił się ogromny krokodyl z otwarta ogromną paszczą i ona za moment w nią wpadnie.
Żabka widzi, że na drzewie przy brzegu siedzi stara mądra papuga, więc krzyczy do niej: Papugo jesteś taka mądra i doświadczona poradź mi co mam teraz robić!!
Papuga: żabko- pomachaj szybko czterema łapkami, odbij się od tafli wody i przeleć nad krokodylem,
Żabka wykonuję radę papugi odbija się od wody, wzlatuje do góry, ale spostrzega,że w rezultacie wpadnie prosto w paszczę krokodyla.
Więc jeszcze raz krzyczy do papugi: Jak tymi poradziłaś ja przez ciebie zginę!!!
Na to papuga: Żabko ja jestem od KONCEPCJI ja się WYKONAWSTWEM nie zajmuję.

Pogadajmy o tym.

Włodek


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Włodek
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jedlina Zdrój

PostWysłany: Pią 20:57, 15 Wrz 2006    Temat postu:

Posłuchajcie: próbuje obudzić dykusdję na temat autoprezentacji.
Czy rzeczywiście nie czujecie, że chodzi o wasze ego.
A może są jakieś substytuty a może to tylko ucieczka przed problemem.
Do licha odezwijcie się


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lena
Wychodzi z ukrycia
Wychodzi z ukrycia



Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 1:13, 09 Gru 2006    Temat postu:

Włodek napisał:
próbuje obudzić dykusdję na temat autoprezentacji.
Czy rzeczywiście nie czujecie, że chodzi o wasze ego.
A może są jakieś substytuty a może to tylko ucieczka przed problemem.
Do licha odezwijcie się


Moje ego czuje sie całkiem dobrze. Wink
Faktem niezaprzeczalnym jest to,że jak to nazwałeś uciekam przed problemem w sieć.Moze inaczej;rozmawiając w sieci odnajduję na chwilę spokój.Jednak warunkiem koniecznym do tego by ten spokój mógł trwać nieco dłużej jest zaprezentowanie się taką jaka jestem.Zaprezentowanie mojego problemu takim jaki jest faktycznie(przynajmniej w moim odczuciu).
Wydaje mi się,że ukazywanie siebie w necie jako kogoś innego,wyidealizowanego, świadczy o słabej samoocenie.I nie jest to dobry sposób na wyzbycie się kompleksów.Przeciwnie-to może doprowadzić do pogłębienia ich.
Szczera rozmowa niejednokrotnie uświadomiła mi,że żle oceniam samą siebie.Moje problemy natomiast nic nie znaczą wobec przyszłości.
Po co więc udawać w necie kogoś innego,dla czczej dyskusji?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> PSYCHOLOGIA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin