Forum Psychologia Internetu Strona Główna Psychologia Internetu
Artykuły, informacje, poważne dyskusje i luźne rozmowy na temat psychologicznej strony Internetu
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Polacy wyjeżdzający za granicę do pracy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> DYSKUSJA OGÓLNA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Crusty
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

PostWysłany: Nie 0:22, 20 Sie 2006    Temat postu:

Ja po skończeniu studiów nie wybieram się na zagraniczne wojaże. Po pierwsze - nie znam języków w wystarczającym stopniu a po drugie lubię Polskę i swoje miasto ze wszystkimi wadami i minusami (których jest masa). Liczę, że poradzę sobie nad Wisłą. Niewykluczone, że za rok pojadę za granicę do pracy (uzbierać kasę na podyplomówkę), ale na pewno nie na dłużej niż 3 miesiące i raczej do swojej rodziny w Holandii. Na pewno nie wyemigruję na dłużej. Mimo to rozumiem wszystkich tych, którzy opuścili piastowskie ziemie i nie chcieli pracować za 1000 zł.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Pon 16:02, 28 Sie 2006    Temat postu:

Za ile? Za 1000? No no, to by bylo nawet coś. Ja pracowalam rok czasu w salonie z telefonami komórkowymi, (jedna z sieci w Polsce) za 600 zł na rękę! Wtedy o 1000 złotych moglam sobie pomarzyć!
Jako pedagog zarabiałabym więcej, ale też mniej niż 1000.
Teraz, jako niania W Anglii mam tyle, ile moja mama, jako dyrektor szkoly w Polsce. Nic dodać nic ująć... Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomaszek
Wychodzi z ukrycia
Wychodzi z ukrycia



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 18:21, 28 Sie 2006    Temat postu:

Nie będę cytował konkretnej osoby.Napiszę po prostu swoje zdanie.Z jednej strony macie rację wszyscy Ci, którzy twierdzicie, że Polacy we własnym kraju są wręcz poniżani tymi niskimi pensjami, które nierzadko jeszcze trudno jest od pracodwacy wyciągnąćSad Tylko spójrzcie na jedną rzecz: w tym kraju jest tyle do zrobienia(czy nawet do nadrobienia!), że "grzechem" wręcz jest wyjeżdzać właśnie teraz.Jeśli my, Polacy nie zaczniemy budować swojego kraju( i jeśli pewna nacja nam na to nie pozwoli, albo nie wydrapiemy tego do niej - celowo nie napisałem jaka, żeby nie dostać bana, w każdym razie chodzi o nację, która ma szczególne przywileje na całym swiecie i przed II wojną światową było ich za dużo) to my stąd pojedziemy, oni tu przyjadą.Jak wrócicie, to oni powiedzą, że to jest ich kraj:-(.I co wtedy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Pon 20:03, 28 Sie 2006    Temat postu:

Po pierwsze - bana byś nie dostał. Za poglądy banów nie daję Wink

Po drugie - powiem Ci szczerze, że szczypie mnie to, co się stanie za jakiś czas w tym kraju. Mnie, mojej rodziny nie będzie to, mam nadzieję, dotyczylo. Gdybym byla taka szlachetna i wspanialomyślna, zostalabym w Polsce. Ale kosztem czego? Kosztem przyszlości moich najbliższych, znaczy męża i w przyszlości - dzieci. Nie interesuję się powodzeniem ogólu, nie interesuję się przyszlością Polski, jako kraju. Może to egoistyczne, ale mam na względzie tylko szczęscie moich najbliższych. Inni niech robią jak uważają. Sad
Sama świata nie zmienię, Polski też nie. Nie ja od tego w niej jestem. A energię, którą mialabym na tę walkę z wiatrakami przeznaczyć - wolę wykorzystać pracując tutaj, poza granicami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomaszek
Wychodzi z ukrycia
Wychodzi z ukrycia



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 20:24, 28 Sie 2006    Temat postu:

NightRainbow napisał:
Po pierwsze - bana byś nie dostał. Za poglądy banów nie daję Wink

Po drugie - powiem Ci szczerze, że szczypie mnie to, co się stanie za jakiś czas w tym kraju. Mnie, mojej rodziny nie będzie to, mam nadzieję, dotyczylo. Gdybym byla taka szlachetna i wspanialomyślna, zostalabym w Polsce. Ale kosztem czego? Kosztem przyszlości moich najbliższych, znaczy męża i w przyszlości - dzieci. Nie interesuję się powodzeniem ogólu, nie interesuję się przyszlością Polski, jako kraju. Może to egoistyczne, ale mam na względzie tylko szczęscie moich najbliższych. Inni niech robią jak uważają. Sad
Sama świata nie zmienię, Polski też nie. Nie ja od tego w niej jestem. A energię, którą mialabym na tę walkę z wiatrakami przeznaczyć - wolę wykorzystać pracując tutaj, poza granicami.


Ty masz rację, ja już po prostu jestem taki głupi polski romantyk, ja bym się nie mógł obejść bez "tych łąk zielonych" Mimo że zdaję sobie doskonale, że tu nie ma przyszłości.
A co będzie jak tak jak Ty pomyślą wszyscy? Zawsze "takie jak ja" zostaną Blue_Light_Colorz_PDT_09


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Pon 20:30, 28 Sie 2006    Temat postu:

Mnie też bardziej podoba się w Polsce. I też wyjeżdzając z mojego miasta wodziłam oczami po wszystkim co bylo wokół, żeby jak najwięcej zapamiętać; żeby jak najwięcej pozostalo w pamięci. Kolejny raz będę tam za kilka miesięcy. Też z rozrzewnieniem wspominam to, co tam zostawilam. Pomijając rodzinę - miejsce, w którym bylam mala, ulice, po których do szkół chodzilam, sklepy, nawet zwykle knajpy, w których "za młodu" Wink się przesiadywało. Ulice, parki, głupoty... WSZYSTKO! Brakuje mi tego bardzo. Sad ale wiem, że priorytetem jest co innego. Mam plany, mam aspiracje osiągnąć pewne rzeczy.... nie zrobię tego w Polsce. Trzeba zdecydować co ważne, a co ważniejsze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomaszek
Wychodzi z ukrycia
Wychodzi z ukrycia



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 20:36, 28 Sie 2006    Temat postu:

NightRainbow napisał:
Mnie też bardziej podoba się w Polsce. I też wyjeżdzając z mojego miasta wodziłam oczami po wszystkim co bylo wokół, żeby jak najwięcej zapamiętać; żeby jak najwięcej pozostalo w pamięci. Kolejny raz będę tam za kilka miesięcy. Też z rozrzewnieniem wspominam to, co tam zostawilam. Pomijając rodzinę - miejsce, w którym bylam mala, ulice, po których do szkół chodzilam, sklepy, nawet zwykle knajpy, w których "za młodu" Wink się przesiadywało. Ulice, parki, głupoty... WSZYSTKO! Brakuje mi tego bardzo. Sad ale wiem, że priorytetem jest co innego. Mam plany, mam aspiracje osiągnąć pewne rzeczy.... nie zrobię tego w Polsce. Trzeba zdecydować co ważne, a co ważniejsze.


Zgadza się, forumowicze mają przykład jak postępować nie należy w mojej osobie;-) Jestem mało europejski i kosmpolityczny:-)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Pon 20:49, 28 Sie 2006    Temat postu:

Nie, nie chodzi o to, że tak postępować nie należy. Każdy ma racje swoje, Ty masz takie, jakie mają pewnie Ci, którzy pozostają w kraju. Jedni pozostają bo mają dobre warunki i nie mają po co ich porzucać; inni są szczególnie związani z lokalną spolecznością, miejscem, rodziną; jeszcze inni mają za malo odwagi; jeszcze inni nie mają "fachu" lub nie znają języka; jeszcze inni czują się na to już za starzy, za malo zaradni, itp. Każdy ma jakiś powód zarówno pozostania w kraju, jak i wyjazdu i nie można klasyfikować, kto postepuje dobrze, a kto źle.
Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Grigor
Zadomowiony
Zadomowiony



Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 20:56, 28 Sie 2006    Temat postu:

NightRainbow patrze i czytam i oczom nie wierze
Ty społecznik i wielki ideowiec piszesz o egoiźmie o tym że musisz myslec o sobie i że pieniądze są aż tak ważne do szczęscia
Nie wiem po pół roku w Krakowie moje poglądy odnośnie wyjazdów uległy lekkiemu załamaniu ale nadal mówie nie
Jedzcie sobier kto chce ale odsczepcie sie od moich bliskich
Moze to ja będe tym ostatnim Polakiem który zgasi światło
Może zrobiono mi patriotyczno kościelne pranie mózgu ale wiem jedno wyjazd to dla mnie zło konieczne Jeśli tylko zdobęde jakieś uczciwe wykształcenie będe sie trzymał tego kraju rękami i nogami
Jeśłi nie ... nie wiem może zastosuje model człowieka wyjeżdzajacego na 3 mniesiace i przywożącego kase tu
Wyjazd na stałe nie wchodzi w gre
praca na 2 etaty za 600 zł w Polsce też nie bardzo


Jeszcze jedno jak już ktoś usunie tego osła z ministerstwa edukacji
a mozę to nie jego kwestia nie wiem dokładnie to chyba czas na jakieś regulacje dotyczące ilości miejsc na poszczególnych kierunkach
Rokrocznie obserwuje tłumy ludzi wybierające siena wszelkie typy studiów pedagogicznych czy psychologiopodobnych Ludzie w tym kraju jest do groma i jeszcze troche pedagogów a dzieci coraz mniej Po jakie szczęscie pchac sie w tak niewdzięczny zawód wiedząc że perspektywa zatrudnienia jest znikoma Czy to nie powinno być jakoś regulowane
Kierunki te są uważane za łatwe i oprócz osób faktycznie mających powołanie do tej pracy idą tam tłumy ludzi bez pomysłu na przyszłość
Pytam po co ? Czyżby wracało PRLowskie sztuka jest sztuką ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Pon 21:15, 28 Sie 2006    Temat postu:

Cytat:
Ty społecznik i wielki ideowiec piszesz o egoiźmie o tym że musisz myslec o sobie i że pieniądze są aż tak ważne do szczęscia


Spolecznik i ideowiec? Nie spodziewalam sie tego, hehe i nie wiem czy do konca to do mnie pasuje Wink
Co do reszty cytatu -- już drugi raz spotykam się z taką interpretacją moich słów, jak Twoja. Ostatni raz rozmawialam na ten temat na innym forum z Anglikiem, ktory zrozumial moje slowa tak, jak Ty teraz. Może coś jest nie tak z artykulacją moich mysli, bo nie mialam intencji, by mnie tak zrozumiano. Smile
Nie chodzi mi bowiem jedynie o pieniądze. Naprawdę. Myślę o perspektywach dla mnie o mojej rodziny, (mąż, kiedyś dzieci) - myśle o tym, że tu w Anglii jest latwiej coś osiągnąć, do czegoś dojść, zrealizować swoje marzenia, plany. Gdybym byla sama - może byloby mi wszystko jedno. Ale ja myśle o przyszlości. O tym, że moim dzieciom będzie latwiej w Anglii. Nie będę musiala im niczego żałowac, odmawiać; będą mogły się realizować, rozwijać. W Polsce w malych miejscowościach nie jest to do konca możliwe. A jesli jest - to jest chorendalnie drogie. Jest dla 'wybranych'. W Angli ze wszystkim jest łatwiej. Odkąd tu jestem - psychicznie czuję się lepiej, mniej się boję, mniej problemów zaprzata moją glowę, mam więcej w sobie optymizmu. I to poprawia moje ogólne fonkcjonowanie. Nie chodzi więc o egoizm i pieniądze. Bycie tutaj wiąże się naprawde z czymś więcej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 22:55, 28 Sie 2006    Temat postu:

codzien kiedy sie budzilam powtarzalam sobie bedzie dobrze. w zasadzie tak bylo do wczoraj. dzis mysle jesli wyjade napewno sobie poradze. coz dyplomy zabiore ze soba moze tam je ktos doceni Sad
a co do pedagogow. masz przechlapane u mnie Grigor Wink a szczerze powiem za malo jest dobrych pedagogow. wyobraz sobie prace pedagoga w szkole gdzie jest ok 1000 uczniow i tylko 1 pedagog i to zazwyczaj siedzacy tam x lat.
moge szczerze powiedziec dzis zaluje ze skonczylam studia. wiedza tylko jest moim skarbem ale ja nabyc moglam pilnujac dzieci albo stojac za lada w sklepie.
w glowie lomacza sie mysli serce wali na sama mysl o tym ze trzeba "uciekac" ale nie dlatego ze sie boje lecz dlatego ze zwlekalam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Wto 12:54, 29 Sie 2006    Temat postu:

pogaduszka -
mysle, ze chyba Cié rozumiem. Sad Opadl zapal, u mnie juz jakis czas temu tez. Pamiétam jak w polowie studiów mialam tyle planów i aspiracji. Ze bédé pomaga ludziom, ze bedé pracowac z trudná mlodziezá, ze bédé wspolpracowala z Monarem i przyjmowala zblákanych narkomanów u siebie w domu o kazdej porze dnia i nocy, (na co moj niedoszly wtedy máz nie wyrazal zgody, ale chcialam go przerobic...) Chcialam dzialac, chcialam cos zrobic...cos wartosciowego i pozytecznego. Chcialam dac biednym mlodym ludzim to, czego nie dostali od swoich bliskich, chcialam im pokazac, ze wcale ich zycie nie musi byc 'do dupy', chcialam im dac troché nadziei. I nawet w pewnym momencie dalam! Tylko potem przyszedl czas na co innego, na rzeczy, ktore byly wówczas wazniejsze. Mialam wrocic do realizowanai swoich pomyslów i planów, ale dzis...... porzucilam to. Nie chcé juz tego robic. Nie mogé. Sad
Kiedys powiedzialam tacie w rozmowie, ze nie obchodzi mnie to, ile bede zarabiac - chcé miec tylko pracé, która da mi satysfakcjé, radosc, zadowolenie. Pieniádze jakos wykombinujé. Taki mialam zamiar. Stád ta pedagogika az do konca studiów. Studia sié skonczyly, kilka lat minélo, paré rzeczy sié zmienilo. Teraz wiem, ze pracujác w Polsce, bédác pedagogiem - nie osiágné wiele. Bédé musiala stale sié doksztalcac, doszkalac, zeby przetrwac na rynku pracy, wsród konkurencji. Bede musiala wciáz udowadniac, ze powinnam miec té czy inná pracé. I po co? Kiedy czas na stabilizacjé? A mam tu na mysli - normlaná rodziné; dzieci, mieszkanie, psa...... spokój i nie myslenie o tym, co jutro wlozé do garnka i czy wystarczy mi na to, by dzieci wyprawic 1 wrzesnia do szkoly. Moze troche koloryzujé, moze przesadzam..... Ale o duzo lepiej to w rzeczywistosci wcale nie jest.
Szara rzeczywistosc przeslonila idealy.
Na idealy nie ma miejsca na tym swiecie.....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 16:57, 29 Sie 2006    Temat postu:

dokladnie. ja skonczylam sluzby spoleczne zdobylam dyplom pracownika socjalnego i pmyslalam ze jeszcze ta pedagogika da mi wszystko czego mi trzeba. pierwszym strzaleme w leb byl fakt ze mpj zapal gaszony jest systematycznie przez urzednikow, potem praca jaka wykonywalam nie miala sensu bo zostalam uznana za wroga urzedow a kiedy prace przenioslam do domu (taki zawod) w domu zaczelao dziec sie nienajlepiej. nie przerobilam swojego lubego (teraz wiem ze mial racje).
teraz gdy juz otworzylam swietlice i w zasadzie osiagnelam to co chcialam dowiedzialam sie ze juz nie 1ooo bede zarabiala a cale... 460zl. uznalam zatem ze to zart ale niestety nie bylo mi do smiechu jak zobaczylam umowe (zlecenie:) )
i zastanawiam sie po co jha do jasnej anielki tyle studiowalam.do dzis nie zasypiam bez ksiazkiw reku z ustawami dot. zakresu mojej pracy jestem na biezaco leb mam napakowany i co z tego?
a no nic. nie mam znajomosci, nie mam kasy na to by kupic miejsce pracy... gdybym sama nie szukala pracy i nie poznala systemu jaki rzadzi na rynku pracy powiedzialabym ze to sen wariata. ale coz... i mam juz to gdzies kto bedzie rzadzil moim krajem kto bedzie tu zyl ja poprostu chce godnie zyc nic wiecej.
a gdyby komus wpadl pomysl do glowy i napisze zeby wziela sprawy w swoje rece i zadala wiecej od siebie powiem ze sil mi brak a sensu i tak nie ma.
pozdrawiam
btw fajnie night ze chociaz mozemy sobie pogadac o swych pasjach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomaszek
Wychodzi z ukrycia
Wychodzi z ukrycia



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 17:06, 29 Sie 2006    Temat postu:

Do NightRainbow i pogaduszki: Wasze ideały są piękne i szczerze żałuję, że musiały się zderzyć z rzeczywistością.Wyobraźcie sobie, że taki mały człowiek(cynik i prześmiewca) też miał kiedyś takie ideały.I ja tak samo jak ja Wy przejechałem się na tym.To już nie jest wina kraju, ustroju, ale ludzi!! To ludzie na zasługują na takie postawy jak Wy prezentujecie.Ale to już nie jest zależne od kraju, stanu posiadania, pochodzenia etnicznego, kultury.Ludzie są po prostu z natury źli.Smutne? mnie też to smuci:-(

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Grigor
Zadomowiony
Zadomowiony



Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 17:17, 29 Sie 2006    Temat postu:

zastanawiam sie gdzie jerst granica
ile razy trzeba przegrać żebydojśc do takich wniosków
Jeżeli ludzie zdolni ambitni ludzie z tysiącami pomysłów nie daja rady to co ma powiedzićszary przeciętny człowiek
Wreszcie społeczeństwo to pewna hierarchia
Nie wszyscy muszą sprzątać ale też nbie wszyscy muszą być dyrektorami
Jeśłi góra ludzie ambitni zdolni dobrze wykształceni uciekną to kto zajmie ich miejsce kto bedzie sprawował te funkcje
Niestety rozwiązanie wybierane przez młodych ludzi lepsze dla nich jest destrukcyjne dla kraju


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> DYSKUSJA OGÓLNA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin