Forum Psychologia Internetu Strona Główna Psychologia Internetu
Artykuły, informacje, poważne dyskusje i luźne rozmowy na temat psychologicznej strony Internetu
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Trochę statystyki o wirtualnych związkach
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> ZWIĄZKI PRZEZ INTERNET
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pinki
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 298
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 10:03, 25 Lut 2006    Temat postu:

pogaduszka napisał:
Jestem "stadnym bydleciem" i musze miec swoja druga polowe obok bo w przeciwnym razie kuleje.


Potęcjalnie masz zadatki na idealną ofiarę Wink


NightRainbow napisał:
Ale to chyba dlatego, że zbyt zazdrosna i podejrzliwa jestem :/


Twój mąż to musi być skarb nie człowiek skoro taka jesteś Smile


Przesadna podejrzliwość i zazdrość to oznaka słabości i nie ufności podyktowana doświadczeniem . Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polimeria
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 22:35, 26 Lut 2006    Temat postu:

Pinki napisał:

Przesadna podejrzliwość i zazdrość to oznaka słabości i nie ufności podyktowana doświadczeniem . Wink


Nigdy nie miałam tendencji zazdrości ani podejrzliwości, jak ktoś chce coś zrobić to i tak zrobi, po co się jeszcze tym przejmować, jest to dobry znak, ze jemu na nas nie zależ, ale wydaje mi się, że jeżeli brak zazdrości, oczywiście przy istniejącym uczuciu budzi znacznie większe kontrowersje i nie zrozumienie. Niektórzy mają jakoś koszmarnie zakodowane w świadomości,że "nie jest zazdrosny/a = nie kocha". kolejny schemat do szuflady.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pinki
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 298
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 16:26, 01 Mar 2006    Temat postu:

Ja nigdy nie byłem zazdrosny a dość często próbowano we mnie to wzbudzić co napawało mnie śmiechem.
Wydaje mi się że konflikty „brak zazdrości =nie kocha” dotyczą tylko osób które są zazdrosne , i obawiają się utraty partnera , co może być podyktowane kompleksami . Lub jak już podałem doświadczeniem . Kiedy czujesz się pewnie w związku wiesz że kochasz i partner też to po co być zazdrosnym .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polimeria
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 20:36, 01 Mar 2006    Temat postu:

Aby trzymać się jednak konwencji netowej to doskonałym przykładem „zazdrości” i podejrzliwości jest zakładanie sobie drugiego nicka na randkach i sprawdzanie osoby, z która się koresponduje, oczywiście pisząc do niej odpowiednia wiadomość lub prosząc koleżankę czy kolegę, żeby napisał. Zdecydowanie „chore” jednostki. Omijać szerokim lukiem.
Mówiąc szczerze to dobrze, ze tak robią, bo po otrzymaniu następnej wiadomości typu „zdradziłeś mnie” doskonale można je zidentyfikować i zaprzestać pisania w trybie natychmiastowym, niestety w niektórych przypadkach jest konieczna zmiana nicka, gdyż „zdradzony element” będzie kontynuował monolog albo rozsyłał do wszystkich wiadomości szkalujące „zdradzającego” i obnażając swoje „cierpienie”.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sam34
Dość częsty bywalec
Dość częsty bywalec



Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Paryz

PostWysłany: Śro 21:26, 01 Mar 2006    Temat postu:

Po części zgodzę się z Tobą Pinki ale troszkę inaczej to widzę. Dla mnie zazdrość=brak zaufania Jeśli faktycznie tak jest, to wtedy nasuwa się pytanie, czy ma jakąkolwiek szanse związek bazujący na ograniczonym zaufaniu Question
Nie mam oczywiście na myśli związku, w jego początkowej fazie rozwoju.

Słyszałem Polimerio o takich przypadkach, w jednym jednak przyniosło to bardzo pozytywny skutek, ale ponoć wyjatki potwierdzają reguły Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pinki
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 298
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 22:10, 01 Mar 2006    Temat postu:

No właśnie mnie też wydaje się ze nie ma. Co do sprawdzania to kiedyś zostałem sprawdzany ale nie miałem nic do ukrycia i nie podziało . Częściej sprawdzano mi telefon .Tak zachowują się osoby które mają coś na sumieniu i nie potrafią się z tym pogodzić i podejść do siebie z dystansem że nie są tacy wspaniali jak by chcieli być , lub oszukiwać to my możemy ale nie nas .Każdy ocenia według siebie .Tak mi się zdaje .To z obserwacji znajomych .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polimeria
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 1:34, 02 Mar 2006    Temat postu:

Sam,
każdy ma jakąś swoja definicje związku, w którym dobrze się czuje. Dla mnie brak zaufania do partnera stanowi przeszkodę nie do przejścia na drodze bycia razem, tym bardziej, ze mam już za sobą pewne doświadczenia w tej materii. Szkoda czasu, bo takiego zasianego ziarna już się raczej nie wyplewi.
Owszem bywają śmieszne i pozytywne sytuacje, kwestia jaki był cel takiego działania Smile

Pinki,
Nie koniecznie musza mieć cos na sumieniu, istnieje cos jak wmówiona paranoja, ze im lepiej cos wygląda tym bardziej musi z tym być cos nie tak. To nałóg, a jego przyczyny leżą moim zdaniem w dzieciństwie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pinki
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 298
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 8:06, 02 Mar 2006    Temat postu:

polimeria napisał:
To nałóg, a jego przyczyny leżą moim zdaniem w dzieciństwie.


Poniekąd to też doświadczenie tylko zdobyte dawno temu Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polimeria
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 12:14, 02 Mar 2006    Temat postu:

Pinki napisał:

Poniekąd to też doświadczenie tylko zdobyte dawno temu Wink


dobre:D, ale nie o takie mi chodziło, zauważyłam, że mężczyźni, którzy mają tendencję to tego typu zachowań są albo jedynakami albo byli w dzieciństwie bardzo rozpieszczani przez rodziców, a szczególnie przez matkę. To jedna kategoria. Druga to tzw. "desperaci" - teraz albo nigdy, czas ucieka, histeria narasta, każdy kontakt to ta potencjalna miłość do końca życia, odrobina serdeczności okazana im jest odbierana jako coś wielkiego na skali uczuć, każdy dzień milczenia jako tragedia. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że taka osoba napisze z innego nicka w celu sprawdzenia "wierności".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pinki
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 298
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 22:05, 02 Mar 2006    Temat postu:

No nie powiem że podobne zachowanie zauważyłem u siebie ,ale na szczęście to było jakiś czas temu. Nie jestem jedynakiem ................ Shocked Shocked Zgodzę się z tobą mój kumpel, jest takim desperatem jak się patrzy ,coś w tym musi być ,bo wychowywała go matka .( w zasadzie mnie zresztą też Confused )Ostatnio mi powiedział że zostanę sam jak palec i czy mnie to nie przeraża ,po chwili dodał ........no tak ale ty masz jeszcze siostrę . Nie wiedziałem czy mam się śmiać czy płakać . Sprawdza komórkę , snuje wizje i plany czy aby nie zostaje zdradzony . Niestety święty to on nie jest .

Czyli rozumiem że egoiści ,wszystko im się należy, tak ?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pinki dnia Nie 8:55, 05 Mar 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polimeria
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 22:23, 02 Mar 2006    Temat postu:

Egoiści, tak, ale jest jeszcze ten dodatkowy element, uczucie ogromnej samotności, każda nieudana próba bycia z kimś go jeszcze pogłębia, hodując właśnie tę wewnętrzną histerię, w której tak latwo się zgubić i poddać.
W pewnym momencie ten aspekt staje się silniejszy od wszystkiego innego. Jedynym ratunkiem jest odwrócenie passy, ale nie ma gwarancji, że nastąpi wyciszenie, ta podejrzliwość i czarna wizja drzemie sobie gdzieś i nie jest trudno o sytuacje, które mogłyby ją obudzić. Trudno to pokonać, bo to walka z samym sobą, a te zwykle najgorzej nam wychodzą.
Każdy z nas przechodzi takie stany w jakimś zakresie. Zabierz kumplowi komórkę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pinki
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 298
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 22:29, 02 Mar 2006    Temat postu:

No tak ale skąd uczucie ? , matka go kochała dziewczyna tez , obsesje ze zostanie sam ma ogromną , może kompleksy , niska samoocena , nie zasługuje by być z kimś ,no nie wiem

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polimeria
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 22:34, 02 Mar 2006    Temat postu:

Może za bardzo go kochała, nie dając miejsca na staranie o tę miłość? Może to dało mu poczucie, że może mieć wszystko, a rzeczywistość pokazuje mu, że jest inaczej i może to budzi w nim strach, że kiedyś to wszystko odejdzie. Musi być emocjonalnie mało samodzielny. Ty znasz go lepiej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Looker
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 22:36, 02 Mar 2006    Temat postu:

W dzisiejszych czasach samotność nikomu nie grozi.Emocji dostarczy związek internetowy,a potrzebę czyjejś fizycznej obecności zapokoi nabyta w klepie internetowym nadmuchiwana lala.Niech żyje cyberświat Exclamation

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polimeria
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 22:41, 02 Mar 2006    Temat postu:

Looker, nie podzielam Twojego optymizmu, wręcz przeciwnie, u tych słabszych tego typu namiastki jedynie pogłębiają depresję, kiedy komputer gaśnie i cztery ściany patrzą posępnie na lampę.

Do lali koniecznie trzeba dodać zapas łatek. Ich brak może jedynie powodować frustrację.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> ZWIĄZKI PRZEZ INTERNET Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 3 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin