Forum Psychologia Internetu Strona Główna Psychologia Internetu
Artykuły, informacje, poważne dyskusje i luźne rozmowy na temat psychologicznej strony Internetu
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Oblicza oblicz
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> TOŻSAMOŚĆ W INTERNECIE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
polimeria
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 16:32, 21 Sty 2006    Temat postu: Oblicza oblicz

Na każdą okazję, w zależności od potrzeb, net pozwala na ogromną kreatywność w tworzeniu postaci, takich jakimi zawsze pragnęliśmy być, a nigdy nam się nie udało albo nie mieliśmy odwagi. Z czasem bardzo trudne staje się znalezienie tego pierwotnego "własnego ja". Pułapka czy sposób na "spełnione" życie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Looker
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 19:46, 22 Sty 2006    Temat postu:

Może pulapka i jednocześnie spelnienie.Nie wiem,czy istotą działania jest próba odnalezienia siebie.Może to raczej potrzeba kreowania siebie w najłatwiejszy sposób .Tam,gdzie większość zmysłow
napotyka ograniczenia jest miejsce na rozwój wyobraźni zarówno własnej,jak i tych do których dzialanie jest skierowane.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Nie 20:09, 22 Sty 2006    Temat postu:

Można się spierać, czy ukazywanie tożsamości w Sieci jest łatwiejsze niż w realu. Zależy, co chce się osiągnąć.
Jesli np. chcę grać 15 letnią dziewczynę, po to by umówić się z 15-nim chłopakiem, a naprawdę to jestem pedofilem pedałem, którego to bawi i podnieca - ta "podmiana" tożsamości jest może i nie najtrudniejsza.
Ale jeśli chcę pokazać swoją prawdziwą tożsamość, to jest to trudniejsze niż by się mogło wydawać!
Ludzie utożsamiają mnie z tym, co piszę. To jedyne źródło, dzięki któremu mnie poznają. A mogą się mylić, bo ja mogę np. nie umieć przekazać swoich myśli w przystępny sposób, przez co mam wpływ na to, jak mnie zinterpretują. W głowie każdego z nich pojawi sie opis mnie, który może nie być zgodny z prawdą.

Co Ty na to?? Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cardiolog
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 261
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 21:18, 22 Sty 2006    Temat postu:

Ciekawe spostrzeżenia...

Osobiście mam problem z udawaniem w I-necie kogoś kim nie jestem. Na dłuższą metę po prostu tak nie mogę. Może dlatego tak trudno skleić mi choćby jednego posta- nie czuję się wcale anonimowy, mam świadomość własnych braków, najczęściej wolę przemilczeć niż powiedzieć coś, czego nie jestem do końca pewien. Wiem, że ludzie będą mnie oceniać po tym co piszę i JAK piszę, i nawet jeśli inni nie mają moim wypowiedziom pod względem logicznym czy merytorycznym nic do zarzucenia, ja mogę postrzegać to przez własny pryzmat poczucia estetyki.

Inna sprawa, że potrafię doskonale wczuć się w różne charaktery w grach RPG Smile.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polimeria
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 0:39, 23 Sty 2006    Temat postu:

Looker napisał:
Może pulapka i jednocześnie spelnienie.Nie wiem,czy istotą działania jest próba odnalezienia siebie.Może to raczej potrzeba kreowania siebie w najłatwiejszy sposób .Tam,gdzie większość zmysłow
napotyka ograniczenia jest miejsce na rozwój wyobraźni zarówno własnej,jak i tych do których dzialanie jest skierowane.


Raczej powiedziałabym, że ucieczki od samego siebie, takiego jakim się siebie widzi i zwykle nie akceptuje.

NightRainbow napisał:
Można się spierać, czy ukazywanie tożsamości w Sieci jest łatwiejsze niż w realu. Zależy, co chce się osiągnąć.
Jesli np. chcę grać 15 letnią dziewczynę, po to by umówić się z 15-nim chłopakiem, a naprawdę to jestem pedofilem pedałem, którego to bawi i podnieca - ta "podmiana" tożsamości jest może i nie najtrudniejsza.
Ale jeśli chcę pokazać swoją prawdziwą tożsamość, to jest to trudniejsze niż by się mogło wydawać!
Ludzie utożsamiają mnie z tym, co piszę. To jedyne źródło, dzięki któremu mnie poznają. A mogą się mylić, bo ja mogę np. nie umieć przekazać swoich myśli w przystępny sposób, przez co mam wpływ na to, jak mnie zinterpretują. W głowie każdego z nich pojawi sie opis mnie, który może nie być zgodny z prawdą.

Co Ty na to??


Nie chodzi mi tutaj o teatr. Grupa ludzi, których ja nazywam "aktorami" po prostu bawi się w necie, kreując postacie, na potrzeby tematów, oni nie maja żadnych problemów z samoakceptacją i cechuje ich duży dystans do samych siebie. Pomińmy tutaj również "chore" jednostki, które żerują na innych. Interesują mnie przede wszystkim osoby, które:
a) maja bardzo niską samoakceptację
b) nie mają akceptacji środowiska rzeczywistego, w którym egzystują

(rozwinę i dokończę jutro, bo straciłam polskie litery, komputer widocznie przestał mnie akceptować
i pamiętaj, ze mogą utożsamiać Cię z tym, czego nie piszesz, a co oni widza pomiędzy wierszami, to nawet nie jest nadinterpretacja, oni chcą Cię widzieć taka, jaka powinnaś według nich być, by spełnić ich oczekiwania. Dość łatwo poznać ich po gwałtownym wybuchu agresji, kiedy nagle nie dorastasz do ich wyobrażeń o Tobie. Jest to typ, którego na należy unikać w sieci, a szczególnie w serwisach randkowych.

„nie lubie siebie, nikt mnie nie lubi, ale w necie wszyscy mnie uwielbiają, bo zmieniłam się” – Dlaczego nie mogę tak się zmienić w rzeczywistości….??? Historii brzydkich kaczątek jest wiele, niestety większość z nich nie przeżywa spotkania z księciem ani tańców w zaczarowanych pantofelkach. W takich przypadkach, trzeba bardzo dobrze zastanowić się czy w ogóle przenosić znajomości internetowe do rzeczywistości.


Cardiolog napisał:

Wiem, że ludzie będą mnie oceniać po tym co piszę i JAK piszę, i nawet jeśli inni nie mają moim wypowiedziom pod względem logicznym czy merytorycznym nic do zarzucenia, ja mogę postrzegać to przez własny pryzmat poczucia estetyki.
Inna sprawa, że potrafię doskonale wczuć się w różne charaktery w grach RPG .


lub poprzez Twój nick jakiego używasz do pisania danych wypowiedzi zarówno w aspekcie reakcji na nick sam w sobie, jak i jego reputację na danym "bycie" netowym.

Co do gier to chyba wszyscy jestesmy przetrenowani w tzw "role play" od dziecka Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Phogi
Wychodzi z ukrycia
Wychodzi z ukrycia



Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok/Warszawa

PostWysłany: Wto 15:30, 24 Sty 2006    Temat postu:

a ja jeszcze tego sobie nie nazwałam, bo nie umiem. A chodzi o to, że jakoś chyba zaczerpnelam stad kawal swojego oblicza. Jeszcze rok temu smialam sie jak ktos mnie nazwal nickiem w realu. Głównie to ci, których "odwirtualniłam" a wczesniej byli mi znani tylko z sieci ... dzis to już nic mnie w tym nie bawi, bo chyba przejełam cechy postaci, którą sobie wymysliłam - totalny konformizm, no ale nic to w tym wypadku nawet mi sie podoba.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polimeria
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 16:43, 24 Sty 2006    Temat postu:

Phogi napisał:
bo chyba przejełam cechy postaci, którą sobie wymysliłam - totalny konformizm, no ale nic to w tym wypadku nawet mi sie podoba.


albo zmieniłaś się po prostu. Net potrafi zmienić w dużo krótszym czasie niż rzeczywistość, bo ona jest zwykle dużo mnie urozmaicona. Co nie znaczy, że zmiana moze być szokująca. Nie. Może przychodzić tak stopniowo, że tego nie zauważamy dopóki nie złapiemy się na jakimś wybitnym szczególe, który nas porazi odmiennością.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zmijka
Zadomowiony
Zadomowiony



Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 21:29, 24 Sty 2006    Temat postu:

Przyznam, że jedną z moich ulubionych rozrywek w necie jest obserwowanie pojawiających się nowych postaci i zgadywanie, czy jest to ktoś nowy, czy też staremu wyjadaczowi/wyjadaczce przyszedł do głowy pomysł na nową postać Smile Inna sprawa, że czasem zastanawiam się też, ilu z tych wielonickowców to osoby, które się doskonale bawią, a ilu staje się niepostrzeżenie cyberschizofrenikami.
A sama zwykle albo mam jednego nicka albo piszę bez logowania się, choć wiem, że jestem w stanie stworzyć dobrą kreację, tylko po co, skoro doskonale czuję się w swojej skórze Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Looker
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant
Wybitnie Niepodrabialny Dyskutant



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 23:38, 24 Sty 2006    Temat postu:

Cytat:
Jeszcze rok temu smialam sie jak ktos mnie nazwal nickiem w realu. Głównie to ci, których "odwirtualniłam" a wczesniej byli mi znani tylko z sieci ... dzis to już nic mnie w tym nie bawi, bo chyba przejełam cechy postaci, którą sobie wymysliłam

Nick,to tylko alternatywne imię.Ja dziwię się,kiedy ktoś zwraaca się do mnie po imieniu.Odkąd pamiętam zawsze miałem jakieś przezwisko,czy pseudonim.Na to sie cały czas pracuje i często to właśnie nick oddaje Twój prawdziwy charakter,Phogusiu. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polimeria
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 20:37, 26 Sty 2006    Temat postu:

Mnie po imieniu rzadko kto nazywa, może dlatego, że większość moich rzeczywistych znajomych pochodzi z netu, aczkolwiek ponieważ w różnych miejscach w necie miałam różne nicki, mam wiele imion Smile w zależności od znajomych.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anka
Zadomowiony
Zadomowiony



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 125
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 13:33, 31 Sty 2006    Temat postu:

Do mnie znajomi z netu mówią nikiem i tez sie przyzwyczailam. (i nie chodzi tu o nika anka Very Happy )

A co do tworzenia wizerunku to nigdy mi to nie wyszlo. Specjalnie zmieniłam nika wchodząc na to forum bo chcialam byc troche inna i juz widze ze nie jestem. I nei wiem czy sie cieszyc czy plakac z tego powodu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polimeria
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 15:21, 31 Sty 2006    Temat postu:

anka napisał:
A co do tworzenia wizerunku to nigdy mi to nie wyszlo. Specjalnie zmieniłam nika wchodząc na to forum bo chcialam byc troche inna i juz widze ze nie jestem. I nei wiem czy sie cieszyc czy plakac z tego powodu...


Sama zmiana ncku nie zapewni Ci zmiany siebie, jedyne co, to możesz być inaczej postrzegana, niż pod swoim stałym nickiem, chyba, że masz zamiar skreować jakąś postać, np: na potrzeby jakiegoś tematu,ale to tylko gra. Jesteśmy sobą w różnych odcieniach, ale zawsze jednak sobą.
nie rycz mała, nie rycz Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobra
Wychodzi z ukrycia
Wychodzi z ukrycia



Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 21:56, 01 Lut 2006    Temat postu:

[quote="polimeria"]
anka napisał:
A co do tworzenia wizerunku to nigdy mi to nie wyszlo. Specjalnie zmieniłam nika wchodząc na to forum bo chcialam byc troche inna i juz widze ze nie jestem. I nei wiem czy sie cieszyc czy plakac z tego powodu...


Sama zmiana ncku nie zapewni Ci zmiany siebie, Very Happy

Tez jestem tego zdania..
przeciez aby sie zmienic w zaleznosci od Nicka trzeba miec zdolnosci aktorskie,pamiec i inne tam..
Takie rzeczy potrafi niewielu..
Ja sama zmieniac sie nie umiem,ale korci mnie cos takiego;))
To chyba jakies chorobotworcze;))
Very Happy Very Happy Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 23:06, 01 Lut 2006    Temat postu:

zapewniam ze mozna zmienic nie tylko nick. sposob pisania mowienia zachowania itp. poczatkowo zabawa jest przednia "chwila, moment, 5 minut" jakkolwiek to nazwac trwaja. potem jednak przychodzi pewna refleksja. dlaczego ja sie zmieniam, po co, dla kogo? a no dlatego ze szarosc przytlacza codziennosc tez kiedys kolorowa sie szarzeje, nowopoznani znajomi z netu jak pierwsza milosc na poczatku fascynuja i sa cool. potem to wszystko jednak powszednieje i co znow sie zmienic?? otoz nie najlepiej byc soba bo przynajmniej nie trzeba sobie pluc w gebe ze sie czlowiek sam sobie. kurcze chyba nakrecilam niewiem czy zrozumiecie o co mi chodzilo. w kazdym razie ja raz przeszlam metamorfoze uwierzcie klapa na calego meczarnia straszna. a chcialam zrobic tylko maly eksperyment. dlatego teraz wiem ze trzeba byc tylko soba bo to odgrywania roli "nieznajomej" odgryzie sie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anka
Zadomowiony
Zadomowiony



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 125
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 8:48, 02 Lut 2006    Temat postu:

Chyba mnie zle zrozumieliscie. Czy ja twierdze ze zmiana nika zmieni mnie? Net jest wielki ale rownoczesnie malutki a ja chcialam byc poznawana od nowa bez bagażu. Nie chcialam udawac kogos kim nie jestem bo nie wierze w to ze sie tak da, jednak internet upupia- że literaturą pojadę- a ja chciałam tego na chwile uniknąc

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> TOŻSAMOŚĆ W INTERNECIE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin