Forum Psychologia Internetu Strona Główna Psychologia Internetu
Artykuły, informacje, poważne dyskusje i luźne rozmowy na temat psychologicznej strony Internetu
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Cybernetyczny lincz, czyli dyktatura wolności wypowiedzi.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> CIEKAWOSTKI
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sam34
Dość częsty bywalec
Dość częsty bywalec



Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Paryz

PostWysłany: Sob 12:43, 11 Mar 2006    Temat postu: Cybernetyczny lincz, czyli dyktatura wolności wypowiedzi.

Z pozoru wydawałoby się niewinna sytuacja, mająca miejsce w Korei, doprowadziła do zamknięcia strony uniwersytetu i oszczerstw kierowanych pod adresem niewinnych osób.

A było to tak.

Podczas podróży metrem piesek pewnej dziewczyny zachował się niestosownie, wprost na podłogę. Właścicielka zwierzaka nie kwapiła się do posprzątania po swoim pupilku, dlatego jeden z pasażerów postanowił sfotografować całe "zajście". Potem fotografia trafiła do internetu gdzie przeprowadzono cybernetyczny lincz.

Fotka z zajściem w metrze pojawiała się na różnych stronach WWW z dopiskiem "dog poop girl" (w wolnym tłumaczeniu: "psia obsrywajka"). Społeczność koreańskich internautów była na tyle wzburzona tą sytuacją, że lawiną skarg doprowadziła nawet do zamknięcia strony uniwersytetu, w którym rzekomo studiowała właścicielka pieska. "Psia obsrywajka" nie chodziła co prawda do tej uczelni, ale to okazało się dopiero po fakcie.

Oczywiście koreańskie społeczeństwo jest wstrząśnięte tym i innymi przypadkami podobnych cyberlinczów, ale oburzenie nie przeszkadza Koreańczykom w dalszym znieważaniu i publicznym upokarzaniu innych osób.

W najbardziej zinternetyzowanym kraju świata takie incydenty są częste, donosi Yahoo za agencją Reuters. Niejednokrotnie ofiary cyberlinczów decydują się na wyjazd z kraju, zmianę tożsamości, a nawet odebranie sobie życia! Często zdarza się, że osoby niewinne, ale podobne do tych przedstawionych na zdjęciach, popadają w poważne kłopoty

Nie brakuje też umyślnych, nie popartych faktami oskarżeń np. o molestowanie seksualne przez internet. Co ciekawe, liczba oskarżeń o przestępstwa na tle seksualnym zwiększyła się w Korei Południowej w zeszłym roku dwukrotnie w porównaniu do roku 2004. Przybyło zboczeńców... czy tylko oskarżeń?

To nieistotne. Niezależnie od winy osoby oskarżonej, internetowe społeczeństwo wydaje wyroki skazujące szybko, często na podstawie samych poszlak, a na dodatek surowo i bez refleksji - jak najgorszy dyktator. Oczywiście w sądach pojawiają się już sprawy o zniesławienia, ale tutaj wyroki wydawane są ostrożnie, tak aby nie ograniczać "wolności słowa"...

(artykuł przytoczony w całości za -> [link widoczny dla zalogowanych])

Ta historia uświadomiła mi jak wielka może być „ciemna strona” wolności słowa jaką daje internet. Nasuneło mi się też pytanie. Dlaczego tak chętnie i pochopnie, jako społeczeństwo, osądzamy innych ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Sob 19:24, 11 Mar 2006    Temat postu:

Zawsze ludziom łatwiej było krytykować innych, niż spojrzeć na siebie. Nikt nie jest idealny, ale potrafimy wybaczyć to tylko sobie. Człowiek często wytyka innym wady, które sam posiada. Robi to, nawet nie wiedząc czasem, jak często. Shocked Być może robimy tak, żeby odwrócić uwagę od siebie??
Dla mnie ciekawszą rzeczą jest, jak silnie działa internetowy konformizm. Mad W realu ludzie na pewno zauważyliby ten niecny czyn Laughing pieska w metrze, ktoś może zwróciłby uwagę, ale za 10 minut nikt by nie pamiętał o tym fakcie. A w necie? Wojnę zrobili, jakby sie stało niewiadomo co. Confused Wydaje mi się, że wielu ludzi postepuje wg zasady; "skoro inni robią wojnę i tak sie oburzają, skoro jest ich tak wielu, muszę do nich dołączyć, bo pewnie mają rację"...
Tak...... jedzmy gówno - miliony much nie mogą sie mylić Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sam34
Dość częsty bywalec
Dość częsty bywalec



Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Paryz

PostWysłany: Pon 0:19, 13 Mar 2006    Temat postu:

NightRainbow napisał:
Zawsze ludziom łatwiej było krytykować innych, niż spojrzeć na siebie. Nikt nie jest idealny, ale potrafimy wybaczyć to tylko sobie...

Zawsze się zastanawiam, jak to ma się w kontekście do tego, że w 95% (bodajże) uważamy się za naród katolicki... wiem, temat rzeka.
NightRainbow napisał:
Dla mnie ciekawszą rzeczą jest, jak silnie działa internetowy konformizm. Mad Mad W realu ludzie na pewno zauważyliby ten niecny czyn Very Happy Laughing pieska w metrze, ktoś może zwróciłby uwagę, ale za 10 minut nikt by nie pamiętał o tym fakcie...

I w takiej właśnie sytuacji, objawia się ta druga strona internetu. Dająca możliwość, praktycznie jednocześnie, w każdym miejscu na ziemi, brać udział w piętnowaniu tak „niecnego” występku. Bez żadnej obawy, pozostając anonimowym, bez chwili własnej refleksji... jak stado baranów. Nie ubliżając oczywiście owieczkom. Very Happy W realu, taka plotka być może nie zdążyłaby się nawet „urodzić”


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> CIEKAWOSTKI Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin