Forum Psychologia Internetu Strona Główna Psychologia Internetu
Artykuły, informacje, poważne dyskusje i luźne rozmowy na temat psychologicznej strony Internetu
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Techniki perswazyjne (dyskusja)

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> PSYCHOLOGIA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Pon 16:04, 29 Maj 2006    Temat postu: Techniki perswazyjne (dyskusja)

Chcesz do czegoś kogoś namowić; chcesz, by zmienił zdanie.
Chcesz, by przyznał Ci rację, lub zrobił coś po Twojemu.
Chcesz dla siebie cos wywalczyć, lub po prostu zależy Ci na tym, żeby wygrać w wymianie zdań, (czy jak kto woli - kłótni) Wink
Co robisz? Jakimi technikami operujesz?
Czy w ogóle masz siłę przekonywania, czy raczej częściej pozostajesz pod wpływem innych? (Nie ma się co wstydzić tego drugiego - też ma swoje zalety)... Blue_Light_Colorz_PDT_42


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cardiolog
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 261
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Czw 15:36, 08 Cze 2006    Temat postu: Re: Techniki perswazyjne (dyskusja)

Cytat:

Co robisz? Jakimi technikami operujesz?


Stosuję hipnozę werbalną. Kobiety uwodzę a facetom po prostu indukuję odpowiednie instrukcje. Oczywiście robię to zazwyczaj nieświadomie Wink

Cytat:

Czy w ogóle masz siłę przekonywania, czy raczej częściej pozostajesz pod wpływem innych? (Nie ma się co wstydzić tego drugiego - też ma swoje zalety)... Blue_Light_Colorz_PDT_42


Jestem raczej pasywny w stosunku do tych, którzy upierają się nieugięcie przy swoim i nie wdaję się wtedy w głębszą polemikę lub po prostu milczę. Sam też mam takie momenty niezdrowego oporu, ale nie wykluczam możliwości zmiany zdania. "Osioł popędzany batem opiera się i nie chce iść, osioł ciągnięty za ogon do tyłu - rusza"

Nauka asertywności mi wystarcza, zaś posiadanie wielkiego 'daru przekonywania' może mieć dwucyfrowy numer na mojej liście pragnień.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Pią 11:51, 09 Cze 2006    Temat postu:

Cardiolog -
a czy nie uważasz, że w zawodzie psychologa, umiejętność wywierania wpływu, siła przekonywania odgrywa bardzo istotną rolę??
Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 14:11, 09 Cze 2006    Temat postu:

"...umiejętność wywierania wpływu, siła przekonywania ..."

może jest to przydatne w profesji psychologa i innych tez. jednak moim zdaniem zbytnie wywieranie wplywu na osobe powoduje zagrozenia takie jak manipulacja, uprzedmiotowienie rozmowcy, rozmowca moze czuc sie ograniczony co wg niego moze urazic jego godnosc. poza tym wydaje mi sie ze zaburza to naturalny i spontaniczny "rytm" dyskusji.
ja tylko tak sobie domniemam. moim zdaniem zbytnie wywieranie wplywu jest zle. wogole nastawienie sie na fakt ze jedno jest gora a drugie stoi ponizej. zdaje sobie sprawe ze by dotrzec do kogos lub mu pomoc czasem trzeba nacisna na "pedal gazu" jednak robic nalezy to chyba w sposob powolny i taki by rozmowca czul ze chce mu sie pomoc a nie naciskac. no to tyle Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Pią 16:50, 09 Cze 2006    Temat postu:

Jeśli ktoś robi to natarczywie, nahalnie - wtedy rozmówca to na pewno szybko wykryje. Będzie czuł się osaczony, zdominowany, wycofa się...
Ale sęk w tym, by robić to niezauważalnie Wink
Sęk w tym by kogoś do czegoś przekonać, ale żeby myślał, że sam na to wpadł, że to jego WŁASNA decyzja, a nie presja.

Jesteśmy codziennie otaczani elementami wywierania wpływu. Nawet w głupim markecie, płytki na podłodze ułożone są w odpowiedni sposób; tak by "zaciągnąć" klienta, który prowadzi wózek w odpowiednie miejsce. Smile Wiedzieliście o tym?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 21:51, 09 Cze 2006    Temat postu:

uczylam sie o tym na jakichs zajeciach, ze ustawia sie odpowiednio regaly zawiza reklamy itp ale o plytkach nie slyszalam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Pią 22:06, 09 Cze 2006    Temat postu:

Z płytkami numer jest taki:
Z tego co pamiętam - Smile Przy regalach plytki, (kafle) są większe, na 'dróżkach', czyli powiedzmy na pasażu prowadzącym do półek, kafle są mniejsze. Dlaczego? Bo metalowy wózek jadący po ziemi wydaje specyficzny, mało sympatyczny dźwięk. Wózek - a konkretnie kólkawózka przejeżdzające przez łączenia kafli na podłodze. Na pewno pamiętacie to skukanie Smile
Przy regalach łączenia między kaflami są bardziej oddalone, czyli stukanie jest rzadziej, co jest podświadomie lepiej odbierane przez nasze uszy. Razz
Za regałami stukanie jest częstsze, bardziej nieprzyjemne, co powoduje, że czym prędzej próbujemy je ominąć, przejść, co oczywiscie oznacza, żec jak już sie znajdziemy mięzy powyższymy regalami - zatrzymujemy się na dłużej, (bo stukanie ustało) i jest lżejsze dla ucha.
Wiem, że to może głupio brzmi, ale nie umiem tego inaczej wytłumaczyć. Mam nadzieję, że wiecie o co chodzi. Wszystko to dzieje się podświadomie, nie panujemy nad tym i nie zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo to na nas w istocie dziala. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cardiolog
Gadatliwy Paplacz
Gadatliwy Paplacz



Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 261
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pią 23:14, 09 Cze 2006    Temat postu:

NightRainbow napisał:
Cardiolog -
a czy nie uważasz, że w zawodzie psychologa, umiejętność wywierania wpływu, siła przekonywania odgrywa bardzo istotną rolę??
Smile


Oczywiście, ale jej natężenie zależy to od specyfiki pracy. Psychologowi pracującemu jako negocjator ta umiejętność może niejednokrotnie uratować życie, a pani psycholog pracującej w pracowni testów psychologicznych nie bardzo się ona przyda Smile.

Druga sprawa - nie rozpatrywałem pytania o techniki perswazyjne w zakresie kompetencji przydatnych w pracy, ale w codziennym życiu; dlatego, że takie, o ile dobrze zrozumiałem, było założenie tematu oraz z zasady, że nawyków z pracy zazwyczaj nie powinno się przenosić na inne sfery życia.

Pogaduszka napisał:

może jest to przydatne w profesji psychologa i innych tez. jednak moim zdaniem zbytnie wywieranie wplywu na osobe powoduje zagrozenia takie jak manipulacja, uprzedmiotowienie rozmowcy, rozmowca moze czuc sie ograniczony co wg niego moze urazic jego godnosc. poza tym wydaje mi sie ze zaburza to naturalny i spontaniczny "rytm" dyskusji.


Zgadzam się Smile. Jest prawdziwą sztuką wywierać pozytywny wpływ na człowieka przy jednoczesnym zachowaniu dystansu wobec 'mocy' swoich zdolności (podmiotowość pacjenta) i skoncentrowaniu uwagi na życzliwą pomoc drugiej osobie.

NightRainbow napisał:


Nawet w głupim markecie, płytki na podłodze ułożone są w odpowiedni sposób; tak by "zaciągnąć" klienta, który prowadzi wózek w odpowiednie miejsce.


Niezwykle interesujące, nie wiedziałem o tym numerze! Mogłbym prosić o wskazówki do źródeł tych informacji? Smile Chętnie o tym poczytam, bo wydaje się to naprawdę sensowne i przebiegłe Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Nie 18:11, 11 Cze 2006    Temat postu:

Co do źródeł o "płytkach" - nie wiem, nie pamieam. Wiem, że kiedyś, na jakichś zajęciach, mielismy kilka godzin poswięconych psychologii reklamy i to chyba tam się o tym dowiedziałam. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Crusty
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

PostWysłany: Nie 23:51, 11 Cze 2006    Temat postu:

Bardzo ciekawą rzeczą są techniki proksemiczne. Proksemika jest nauką o zależnościach przestrzennych. Poprzez odpowiednie ustawienie krzeseł przy stole czy posadzenie przeciwników w negocjacjach można wpłynąć na ich pewność siebie czy samopoczucie. Siadając w odpowiednim miejscu przy stole konferencyjnym można wpłynąć na to jak jest się postrzeganym przez innych.

Dokładniejszy opis tej dziedziny wiedzy:

PROKSEMIKA - bada związki pomiędzy relacjami przestrzennymi a relacjami psychologicznymi, jakie występują podczas interakcji społecznej. Ustalono, że ludzie (podobnie jak zwierzęta) mają swoje strefy i terytoria. Mamy swoje ulubione miejsca w domu (pokój, fotel), w miejscu pracy czy nauki. Kiedy ktoś zajmie "nasze" miejsce możemy poczuć irytację. Często w nieświadomej obawie przed taką sytuacją zostawiamy na naszych miejscach oznaki ich zajęcia. Są to drobne rzeczy osobiste takie jak rękawiczki lub przedmioty takie jak gazeta czy okulary. Także interakcje międzyludzkie rządzą się niepisanymi prawami dotyczącymi stosownej odległości pomiędzy ludźmi. Każdy człowiek posiada wokół siebie strefy dystansu społecznego. Dostęp do poszczególnych stref mają tylko określone osoby. Kiedy obszar prywatności zostanie naruszony przez intruza pojawią się reakcje obronne polegająca na zwiększeniu odległości od intruza przez cofnięcie się. Jeżeli to nie będzie możliwe, tak jak ma to miejsce w windzie, nadawane będą inne sygnały uniemożliwiające skategoryzowanie relacji jako na intymnej. Te sygnały to unikanie kontaktu wzrokowego i głosowego oraz ograniczanie miejsc styku ciał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 10:24, 12 Cze 2006    Temat postu:

wykorzystam to w domu. Smile bo odkad sa mecze w domu chlop mnie juz nie zauwaza. a tak moze uda mi sie przemknac i byc zauwazona miedzy panami krzyczacymi do boju. w pamieci luby ma jeszcze zepsuty kabelek Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Pon 10:38, 12 Cze 2006    Temat postu:

Co do proksemiki -
tak i z tego, co mi wiadomo to np. osoby siedzące na przeciwko siebie przy stole, nastawione są na rozmowę, która będzie wymagała polemiki, kontrargumentów, 'negocjacji'.
Zaś soby rozmawiające ze sobą w luźny, niezobowiązujący sposób, traktujący się partnersko i nastawieni ugodowo - usiądą koło siebie, równolegle do siebie.
I to mnie często bardzo dziwi, ponieważ ja z reguły siadam na przeciwko mojego rozmówcy. Czy to w domu, czy w jakimś pubie - wolę siedzieć na przeciwko osoby, z którą jestem! I to z bardzo prostego powodu - mam ją wtedy 'na wprost' siebie. W centralnym punkcie mojego patrzenia. Siedzenie obok powouje, że trzeba wyginać ciało, obracać się (albo głowę) - nie siedzi się wygodnie, (szczególnie, gdy są oparcia - nie ma mowy o oparciu się, bo wtedy nie widać by było rozmówcy).

Wiem nie wiem do końca jak to jest z tą proksemiką - nie sprawdza się, czy coś jednak się pod tym kryje??


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Crusty
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

PostWysłany: Pią 23:48, 16 Cze 2006    Temat postu:

NightRainbow napisał:
Wiem nie wiem do końca jak to jest z tą proksemiką - nie sprawdza się, czy coś jednak się pod tym kryje??


Musi się kryć, skoro wyodrębniono proksemikę jako oddzielną dziedzinę wiedzy. Poza tym równie dobrze można zadać pytanie czy mowa ciała działa. Jeżeli ktoś umie się tym posługiwać to działa Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Siwyopole
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 9:50, 03 Lip 2006    Temat postu:

Myślę, że proksemika działa, choć oczywiście są osoby - wyjątki (jak nasz admin Smile )
Dość popularna jest taka zasada: jeśli idziesz na ważną czy trudną rozmowę, np. negocjacje, ważne jest aby przesunąć nieco krzesło na którym za moment usiądziesz. To może być ruch rzędu kilkunastu centymertów. Czytałem, że taka "modyfikacja" przestrzeni jest ważna, że w oczach rozmówców stajesz się osobą pewną swoich racji. Sam nie miałem okazji sprawdzić czy to działa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Wto 17:06, 04 Lip 2006    Temat postu:

A to dobre z tym krzesłem. I wydaje mi się, że jest w nim jakiś diabel! Wink Bo jeśli ktoś siada na krześle nie ruszając go, akceptuje jakoby warunki, czy okoliczności, które go spotkały. Jeśli ktoś bierze krzesło i przesuwa je pod sobą TAM, GDZIE CHCE - oznaczać to może, że dopasowuje on rzeczywistość do siebie, a nie siebie do rzeczywistości. A w wielu firmach to się liczy. Choć nie we wszystkich. Czasem musisz tańczyć tak, jak ci zagrają; a spróbuj tylko zrobić coś po swojemu, to masz przesrane u szefa. Weźmie kogoś, kto będzie mu bezwzględnie posłuszny :-/

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> PSYCHOLOGIA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin