Forum Psychologia Internetu Strona Główna Psychologia Internetu
Artykuły, informacje, poważne dyskusje i luźne rozmowy na temat psychologicznej strony Internetu
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy człowiek potrzebuje mieć dzieci, aby być szczęsliwym?
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> DYSKUSJA OGÓLNA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kachaq
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 19 Lip 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro 21:23, 19 Lip 2006    Temat postu: Czy człowiek potrzebuje mieć dzieci, aby być szczęsliwym?

Zastanawiam się nad tym ponieważ moje koleżanki są już mężatkami i młodymi matkami. A ja nie czuję takiej potrzeby.[/u]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogaduszka
Niepospolity Czynny Komentator
Niepospolity Czynny Komentator



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 21:35, 19 Lip 2006    Temat postu:

ja uwazam ze tak. jutro sie zaglebie w temat Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kachaq
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 19 Lip 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro 22:17, 19 Lip 2006    Temat postu:

Kiedyś myślałam, że jak dorosnę to założę rodzinę i będę z tego powodu bardzo szczęśliwa Smile A dziś, gdy wszystkie moje koleżanki są już żonami, młodymi matkami to poczułam, że mam jeszcze tyle rzeczy do zrobienia, tyle pięknych miejsc do zwiedzenia, nie muszę nic planować. Czuję się wolna i cieszę się szczęściem moich znajomych, mają prześliczne dzieciaczki. Każdy z Nas jest szcześliwy. Robi to co lubi.
Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomaszek
Wychodzi z ukrycia
Wychodzi z ukrycia



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 18:17, 10 Wrz 2006    Temat postu:

kachaq napisał:
Kiedyś myślałam, że jak dorosnę to założę rodzinę i będę z tego powodu bardzo szczęśliwa Smile A dziś, gdy wszystkie moje koleżanki są już żonami, młodymi matkami to poczułam, że mam jeszcze tyle rzeczy do zrobienia, tyle pięknych miejsc do zwiedzenia, nie muszę nic planować. Czuję się wolna i cieszę się szczęściem moich znajomych, mają prześliczne dzieciaczki. Każdy z Nas jest szcześliwy. Robi to co lubi.
Pozdrawiam


Natura się upomni o swoje, tylko że już będzie za późno.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zero
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 5:39, 12 Wrz 2006    Temat postu:

wiesz co myśle, że każdy z nas dzieli w sobie dwie natury...częsci skłądowe... jedna to instynkt.... czyli chęć posiadania dzieci, przekazanie genów i swej pracy następnemu pokoleniu . Drói to egoizm... czyli chęć zwiedzania, wygoda i spokój... a na co mi dzieci, teraz jest tak fajnie....
nuiepotępiam Twej drogi... Moja żona jest w ciąży... a ja jakos się tym bardzo nie fascynuje,.... mam jeszcze kupę żeczy do zrobienia przy aucie.... także trudno oceniać...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomaszek
Wychodzi z ukrycia
Wychodzi z ukrycia



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 12:25, 12 Wrz 2006    Temat postu:

zero napisał:
wiesz co myśle, że każdy z nas dzieli w sobie dwie natury...częsci skłądowe... jedna to instynkt.... czyli chęć posiadania dzieci, przekazanie genów i swej pracy następnemu pokoleniu . Drói to egoizm... czyli chęć zwiedzania, wygoda i spokój... a na co mi dzieci, teraz jest tak fajnie....
nuiepotępiam Twej drogi... Moja żona jest w ciąży... a ja jakos się tym bardzo nie fascynuje,.... mam jeszcze kupę żeczy do zrobienia przy aucie.... także trudno oceniać...


Napiszę tylko jedno: NIESAMOWITE!! Ja chyba nigdy nie zrozumiem ludzi.Co to są "żeczy" ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Grigor
Zadomowiony
Zadomowiony



Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 13:08, 12 Wrz 2006    Temat postu:

Twoja riposta jest bardzo nie na miejscu
Zero ( w sumioe dlaczego dałes sobie taki nick) w temcie w którym wita sie z forumowiczami napisał ze robi dużo błedów i żeby go za to mocno nie bić
a tu prosze mnie też to boli jak ktoś tak pisza ale nie osmieszam osoby która popełniła bład Mam świadomość że 2 posty nizej moge zrobić coś jeszcze głupszego i wtedy on będzie miał powód do szydery Po co ?
Apleluje raz jeszcze ludzie mający poważne problemy z oortogafią uzywajcie programów sprawdzających błedy
pozostali internauci przymykajcie troszke oko na to i nie wyśmiewajcie publicznie każdej wpadki


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NightRainbow
ADMINISTRATOR <font color=PURPLE>ADMINISTRATOR</font



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: U.K.

PostWysłany: Wto 14:07, 12 Wrz 2006    Temat postu:

Co do ortografii - czasem pryczyna tkwi w czymś, nad czym zapanowć nie możemy, czasem jednak chodzi po prostu o lenistwo i to, że komuś "się nie chce" sprawdzić w slowniku jak się co pisze, albo nauczyć w końcu pewnych podstawowych zasad ortografii.

A co do wypowiedzi zera Wink - można wiedzieć ile masz lat i jak dlugo jesteś żonaty?
Bo z teog, co piszesz wynika, że chyba gdzieś w Twoim związku zaszla jakaś pomyłka. Dziecko robi się wspólnie i wspólnie decyduje się o tym, czy przyjedzie ono na świat. A Ty piszesz o tym tak, jakby to Twoja żona "zafundowala" sobie dziecko bez Twojej zgody i chęci. Ona jest w ciąży, ale Ty do tego z entuzjazmem nie podchodzisz. Nie widać nawet cienia radości w tym, co piszesz. A może się myle, bo w sumie malo napisaleś na ten temat. No i ten samochód na końcu :/
Rozumiem nastolatka, dla którego priorytetem w życiu jest wyrmontowanie samochodu/motoru, lub ustawienie sobie domowej siłowni w pokoju.... Ale dorosly czlowiek, zdawaloby się - dojrzaly - powinien już chyba o czym innym mysleć, co? Za mało jednak wiem, liczę więc że napiszesz coś więcej.

A co do mojego podejścia. Byl czas, że nie chciałam. Wlasciwie zaczęłam chcieć stosunkowo niedawno. Zawsze myślalam sobie, że dziecko spowoduje, że moje życie się skończy. Zacznie się po prostu funkcjonowanie dla dziecka. By nie umarło z glodu, zimna, zaniedbania. By poszlo czysto ubrane do szkoly, by mialo odrobione lekcje, by nie wpadlo w zle towarzystwo, itd, itd. Cale zycie podporządkowane temu dziecku. Zero przyjemności dla samego siebie. Teraz myślę inaczej. Wlasnie chcialabym już poświęcić się komuś. Chcialabym wreszcie mieć kogoś, dla kogo jestem najwazniejsza i kto dla mnie jest calym życiem. Ktoś, kim można sie opiekować i pokazywac dzien po dniu swiat, na którym się znalazl. Być przewodnikiem i opiekunem. To jest piękne i już bym tego chciala Smile Poza tym - od roku już widzę, że posiadanie dziecka nie musi oznaczać wcale odmawiania sobie wszystkiego, wyrzekania się przyjemności. Ludzie, u których pracuję, mają dzieciaka i nie zrezygnowali z rozrywki, z wyjsc samemu wieczorami, ze spotkan ze znajomymi, ze sportów, które zawsze uprawiali. Za kilka groszy jest zawsze ktoś, kto im pomoże i posiedzi z dzieckiem, gdy oni chcą pobyć razem, gdzies poza domem. Wiem, że tak można, dlatego zaczynam wierzyć, że można mieć dziecko i nie zapomnieć w tym wszystkim o sobie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zero
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 18:48, 12 Wrz 2006    Temat postu:

ad ortografia - jestem po pierwsze udokumentowanym dyslkektykiem.... i z przekoniania anarhistą... który wychodzi z załorzenia że ważny jest przekaz a nie forma typu błąd ort... czy jak ktoś szczerbaty do ciebie mówi to mówisz mu żeby zstawił zęby... a później z tobą rozmawiał ?
od dzieko... ANMINIDSTRATOR ... ty..... kurcze czytając twójego kontrposta.... chciałęm cię jaoks opiepszyć.. ale czym dalej czytam tym łagodniej podchodzę... że jakoś mnie zgadłeś...
Co do dziecka to OD MEGO 7 ROKU ZYCIA sam opiekowałem się siostrą... czyli zero mego dzieciństwa.... uwolniłem się mając 15 lat kiedy moja siostra była już większa... ojciec alkocholik, odszedł gdy ja miałem 12 lat... dziś cieszę się ciążą mojej żony ale nie tak jak ona... nie fascymuję się takimi malutkimi żeczami, oczywiście chcę dziecka, bardziej syna.... ale będzę się cieszył .. ale może się boję?>


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomaszek
Wychodzi z ukrycia
Wychodzi z ukrycia



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 22:03, 12 Wrz 2006    Temat postu:

zero napisał:
ad ortografia - jestem po pierwsze udokumentowanym dyslkektykiem....


Grigor Ci dobrze napisał, żebyś używał słowników. Tak się składa, że internet w dużej mierze jest medium słowa pisanego. Nie zastanowiłeś się jak innym czyta się Twoje posty? Jak Ty wyszukujesz informacje w internecie, przecież hasło w wyszukiwarce trzeba wpisać bezbłędnie?(choć już coraz więcej dysleksji jest w internecie obecne)

zero napisał:
i z przekoniania anarhistą...


Załóż oddzielny temat(jak masz oczywiście chęć) i napisz mi co nieco jak wyobrażasz sobie państwo bez policji, jakichkolwiek środków przymusu bezpośredniego itp. "ograniczeń wolności".Większość anarchistów ma takie właśnie przekonania, myślę, że będziesz miał tu dużo do napisania

zero napisał:
który wychodzi z załorzenia że ważny jest przekaz a nie forma typu błąd ort... czy jak ktoś szczerbaty do ciebie mówi to mówisz mu żeby zstawił zęby... a później z tobą rozmawiał ?


Widzisz, to jest co innego.W przeciwieństwie do większości jak nie uważam dysleksji za schorzenie. Nie chce na ten temat więcej polemizować, bo już na ten temat wyraziłem swoje zdanie.


zero napisał:
OD MEGO 7 ROKU ZYCIA sam opiekowałem się siostrą... czyli zero mego dzieciństwa.... uwolniłem się mając 15 lat kiedy moja siostra była już większa... ojciec alkocholik, odszedł gdy ja miałem 12 lat...


Nie odczytuj tego jako złośliwość(uprzedzam się od razu, bo większość ludzie z tego co widzę jakąkolwiek krytykę upatruję od razu jako atak na jego suwerenność co najmniej), ale lubisz się uzewnętrzniać w ten sposób? Czy to Ci w czymś pomaga?

zero napisał:
dziś cieszę się ciążą mojej żony ale nie tak jak ona... nie fascymuję się takimi malutkimi żeczami, oczywiście chcę dziecka, bardziej syna.... ale będzę się cieszył .. ale może się boję?>


Czytałem to kilkanaście razy Shocked Oczywiście nazwanie tu dziecka rzeczą było jakąś koszmarną metaforą?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zero
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 5:08, 13 Wrz 2006    Temat postu:

malutka rzecz - rączka, nóżka , kręgosłupek.... a co do twego podejscia to trochę za bardzo koncentrujesz się na bardzo małych konkretach nie mających żadnego znaczenia....
Co do stwierdzenia, co do szczerbatych że to co innego.... za hitlera tez mówili, że to co innego.... zawsze jest co innego....
Gdybym ze słownikiem siedział, to w zyciu bym nie skończył pisać jednego posta....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomaszek
Wychodzi z ukrycia
Wychodzi z ukrycia



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 11:57, 13 Wrz 2006    Temat postu:

zero napisał:
malutka rzecz - rączka, nóżka , kręgosłupek.... a co do twego podejscia to trochę za bardzo koncentrujesz się na bardzo małych konkretach nie mających żadnego znaczenia....
Co do stwierdzenia, co do szczerbatych że to co innego.... za hitlera tez mówili, że to co innego.... zawsze jest co innego....
Gdybym ze słownikiem siedział, to w zyciu bym nie skończył pisać jednego posta....


Zaczyna się od malutkich rzeczy, a kończy na większych. Jak ludzie zaczną opisywać dzieci jako rzeczy, to stanie się to powszechne.A wtedy szacunek dla życia poczętego spadnie do zera(zresztą już teraz szacunek dla życia poczętego jest bliski tej wartości). Hitler to był pikuś, przy tym co teraz wyprawia naród żydowski. Ja już wolę Hitlera, ten przynajmniej nie ukrywał, że ma zwichrowany łeb. żydzi robią to samo, tylko, że po cichu i co gorsza za przyzwoleniem swoich rodaków rozsianych po całym świecie!! W porównaniu do nich Hitler był wzorem wszelkich cnót(grał w otwarte karty, a że był trochę zwichrowany Wink )

Co się stało z Twoją dysleksją? Przestała Cię już dręczyć? Dysleksja jest uleczalna? Nagle błędy przestałeś robić, słownika chyba nie używasz jak sam piszesz?

PS: Ciekawy ten słownik w Mozilla Firefox Beta 2 - Bone Echo (nic w nim nie kombinowałem, mi słownik nie jest potrzebny, więc nie poprawiam go ręcznie jak są jakieś błędy).Wyraz "hitler" został podkreślony jako błąd, a "Hitler" już nie. Natomiast wszelkie odmiany "żyda" pisane z małej litery nie są podkreślane jako błąd.Ot, taka ciekawostka przyrodnicza Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zero
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 17:32, 13 Wrz 2006    Temat postu:

ciekawie temat zszedł.... na żydów.... trochę to żałosne... nie wazne co robią amerykanie, żydzi, niemcy i inni... ważne co robią ludzie pojedyńczy ludzie... ale, coś mnie tutejsci tolerancyjni ludzie dziwia...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomaszek
Wychodzi z ukrycia
Wychodzi z ukrycia



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 15:20, 14 Wrz 2006    Temat postu:

zero napisał:
ciekawie temat zszedł.... na żydów.... trochę to żałosne... nie wazne co robią amerykanie, żydzi, niemcy i inni... ważne co robią ludzie pojedyńczy ludzie...


A później do kogo będziesz miał pretensje jak żydzi zabiorą Ci przestrzeń życiową? Będzie wtedy gadanie: jak to się mogło stać


zero napisał:
ale, coś mnie tutejsci tolerancyjni ludzie dziwia...


Co masz konkretnie na myśli, bo nie bardzo rozumiem przekaz?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zero
Nieśmiałek
Nieśmiałek



Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 18:20, 14 Wrz 2006    Temat postu:

bardziej obawiam się o prze4strzeń żywiową w kwestji zaborczych aborygenów..... małe brązowe ludki udają psycholi zjadają korzonki, a tak naprawdę wcinają się we wszystkie dziedziny życia.... Nikt nie zauważa aborygenów, którzy już dziś potrafią udawać znaki drogowe.... i co? Ja się boję że oni to nawet judaistów pokonają bo są brązowi... jak kupa ....
kurna ale bzdety pisze, ale jak czytam bzdety to piszę.... ale jak czytam takie ksenofobiczne myśli, to zastanawiam się czy ja już nie jestem.... w szpitalu.... borze ratuj!!!! POMOCY...WSZĘDZIE RZYDZI MASOMI I ABORYGENI ŁĄĄĄĄĄĄ!!!!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Psychologia Internetu Strona Główna -> DYSKUSJA OGÓLNA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin